Archive for the 'Współuzależnienie' Category

Na czym polega współuzależnienie?

Saturday, June 17th, 2006

Dosyć często spotykamy się z opinią, że alkoholizm jest chorobą całej rodziny, a nie tylko jednego z jej członków. Większości osób trudno jest zrozumieć, skąd bierze się takie właśnie podejście. Wystarczy jednak bliżej przyjrzeć się funkcjonowaniu rodziny z problemem alkoholowym i wówczas okazuje się, że picie alkoholu przez jednego z członków rodziny jest główną zasadą organizującą i nadającą kształt życiu rodzinnemu. Z tego powodu rodzina nabiera znamion dysfunkcjonalności.

Zanim jednak przyjrzymy się rodzinie dysfunkcjonalnej należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie czym charakteryzuje się zdrowa rodzina. Jak wiadomo rodzina jest podstawową jednostką socjalizacji i ma decydujące znaczenie dla przetrwania społeczeństwa. Tworzy ona system złożony z poszczególnych elementów (członków rodziny), które połączone są ze sobą w sposób szczególny dla osiągnięcia określonych celów. Członków rodziny wiążą określone reguły, a sama rodzina wypełnia określone funkcje. Zdrowa rodzina zabezpiecza przetrwanie i rozwój, zaspokaja potrzeby emocjonalne swoich członków, umożliwia znalezienie równowagi pomiędzy autonomią i zależnością, kształtuje oczekiwania, wartości i postawy, uczy zachowań społecznych, zapewnia rozwój i wzrastanie każdego członka (z rodzicami włącznie), jest miejscem, gdzie rozwija się poczucie własnego ja.

W zdrowej i funkcjonalnej rodzinie obowiązuje pięć wolności:

1. wolność do postrzegania i słyszenia tego co jest obecne tutaj i teraz, a nie tego co było bądź być powinno;

2. wolność do myślenia tego co się myśli, a nie tego co powinno się myśleć;

3. wolność do czucia tego co się czuje, a nie tego co powinno się czuć;

4. wolność do pragnienia i wybierania tego czego się chce, a nie tego czego powinno się chcieć;

5. wolność do wyobrażania sobie swojej własnej samorealizacji, a nie grania sztywnej roli, czy ciągłego troszczenia się o bezpieczeństwo.

Rodzina dysfunkcjonalna

Czym więc charakteryzuje się rodzina dysfunkcjonalna? Jest to taka rodzina, w której nie jest możliwy stały i indywidualny rozwój jej członków, która zamknięta jest na kontakty z otoczeniem, relacje między członkami nie opierają się w niej na zasadach względnej chociaż szczerości i wzajemności, a role i normy nie są w miarę wyraźnie określone oraz zaakceptowane przez poszczególnych jej członków. Ponieważ większość z przytoczonych wyżej nieprawidłowości spotykana jest w rodzinach, gdzie istnieje problem uzależnienia od alkoholu, rodziny te są rodzinami patologicznymi czyli chorymi, i z tych właśnie powodów uzależnienie od alkoholu należy traktować jako chorobą całej rodziny, a nie tylko osoby pijącej. Dysfunkcjonalność rodziny z problemem alkoholowym nie pojawia się nagle. Charakteryzuje się natomiast swoistą dynamiką i stąd dość łatwo możemy zaobserwować kolejne stadia tego procesu.

W okresie początkowym rodzina, podobnie jak i alkoholik, zaprzecza istnieniu problemu. Nikt wówczas nie myśli o szukaniu jakiejkolwiek pomocy. Destrukcyjne zachowania alkoholika są tolerowane a członkowie rodziny solidarnie chronią go przed ponoszeniem konsekwencji picia.

Następny etap to próby pozbycia się problemu. Rodzina organizuje samoobronę przed społecznym napiętnowaniem, jakie wiąże się z alkoholizmem. Ogranicza kontakty z otoczeniem i chroni swój zewnętrzny wizerunek, mimo narastających nieporozumień, konfliktów i awantur.

Kolejny etap to faza chaosu. Wiąże się ona z utratą nadziei na rozwiązanie problemu i bezwolnym poddaniem się biegowi wydarzeń. U dzieci coraz bardziej wyraźne stają się zaburzenia emocjonalne. Nawarstwiające się kryzysy doprowadzają niekiedy do poszukiwania pomocy u specjalistów. Podejmowane są próby reorganizacji rodziny. Niepijący współmałżonek przejmuje odpowiedzialność za całość rodziny, w coraz mniejszym stopniu toleruje picie oraz chroni i kryje pijącego. Ta sytuacja bywa niekiedy impulsem do podejmowania przez alkoholika prób leczenia. Jeżeli alkoholik nie podejmie leczenia, wówczas rodzina stara uwolnić się od problemu. Ten etap wiąże się z podejmowaniem prób separacji osoby pijącej i definitywnego usunięcia jej z rodziny. Często, dopiero te wydarzenia, skłaniają alkoholika do podjęcia decyzji o zaprzestaniu picia i wówczas może rozpocząć się faza powrotu rodziny do zdrowia.

Jeżeli alkoholik pije nadal - rodzina przeprowadza ostateczną reorganizację, ale już bez niego. Następuje nowy podział obowiązków i ról.

Jak z powyższego wynika energia rodziny koncentruje się głównie na próbach wpłynięcia na zachowania alkoholika i na przeciwdziałaniu jego destrukcyjnym zachowaniom. Tym samym zaniedbywane są inne ważne sfery życia rodzinnego, a co jest w tym wszystkim chyba najważniejsze - praktycznie niemożliwe staje się w tej rodzinie prawidłowe wychowywanie dzieci. Taki sposób funkcjonowania jest charakterystyczny dla zjawiska określanego jako współuzależnienie i jest spotykany w ogromnej większości rodzin, w których istnieje problem uzależnienia, i to nie tylko od substancji psychoaktywnych.

Objawy współuzależnienia

W ostatnich latach przeprowadzono wiele badań, które pozwoliły na lepsze poznanie natury współuzależnienia. P. Mellody uważa na przykład, że najważniejsze objawy współuzależnienia to:

· brak poczucia własnej wartości lub arogancja i poczucie wyższości;

· nadmierna bezbronność lub nadmierna odporność (brak wrażliwości);

· poczucie, że jest się złym i zbuntowanym lub poczucie, ze jest się dobrym i doskonałym;

· nadmierna zależność lub nadmierna niezależność (utrata potrzeb i pragnień);

· brak opanowania i wprowadzanie chaosu lub stałe kontrolowanie siebie i innych.

Zdaniem T. Cermaka (1986 ) podstawowymi objawami współuzależnienia są:

· lokowanie uczucia własnej wartości w zdolności do kontrolowania uczuć i zachowań swoich i cudzych, mimo oczywistych doświadczeń, że konsekwencje są odwrotne;

· zaspokajanie potrzeb cudzych w sposób umożliwiający zaspokajanie potrzeb własnych;

· zaburzenie sytemu granic, zarówno w sytuacjach intymności, jak i osamotnienia;

· trwanie w związku z osobą o zaburzonej osobowości (alkoholizm, narkomania, chorobliwa impulsywność);

· doznawanie bardzo bolesnych emocji lub utrata wrażliwości emocjonalnej w okresie przynajmniej dwóch lat, bez szukania pomocy z zewnątrz.

Wprawdzie autorzy różnią się między sobą poglądami, jednak można przyjąć, że cechą charakteryzującą osoby współuzależnionej jest przekonanie o swojej zdolności do wywierania znaczącego wpływu na drugiego człowieka, pomimo powtarzających się niepowodzeń i cierpień z tym związanych. Osoba współuzależniona jest jednocześnie “ratownikiem” bliskiej sobie osoby i jej prześladowcą. Jest także jedną z ofiar tego patologicznego związku, który niewiele daje, natomiast bardzo dużo kosztuje.

Współuzależnienie charakteryzuje się stałym stawianiem potrzeb innych osób przed potrzebami własnymi prowadzacym do wyniszczenia emocjonalnego i fizycznego. Jest więc ono pewną formą przystosowania się do nieprawidłowego układu relacji międzyludzkich, która umożliwia zachowanie dotychczasowego układu a jednocześnie odbiera szansę na jego zmianę. Cechą charakteryzującą osoby współuzależnionej jest przekonanie o swojej zdolności do wywierania znaczącego wpływu na drugiego człowieka, pomimo powtarzających się niepowodzeń i cierpień z tym związanych. Współuzależnienie w alkoholizmie określane jest często jako koalkoholizm.

Za istnieniem koalkoholizmu przemawiają następujące zachowania :

- poddanie się rytmowi picia alkoholika;

- przejmowanie za niego odpowiedzialności;

- obsesyjne kontrolowanie go;

- pomaganie i nadmierne opiekowanie się nim (w tym niedopuszczanie do tego, aby ponosił on pełne konsekwencje swojego picia i swoich zachowań);

- wysoka tolerancja na różnego rodzaju patologiczne zachowania alkoholika, z jednoczesnym występowaniem poczucia winy i poczucia małej wartości oraz zaniedbywaniem samego siebie.

Co robić, żeby nie pomagać w piciu?

Osoby współuzależnione są najczęściej nieświadomymi pomocnikami w piciu i w największym chyba stopniu przyczyniają się do odwlekania decyzji o jego zaprzestaniu i zwróceniu się o pomoc.

Pozostaje więc pytanie, jak się zachowywać i co robić, żeby nie pomagać w piciu. Podpowiedzi i wskazówek jest wiele, jednak znacznie trudniejsza jest ich realizacja. Oto garść propozycji :

- nie należy zapominać, że alkoholizm jest chorobą przewlekłą i, aby pomóc w wyzdrowieniu, trzeba koniecznie zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić;

- nie należy również traktować alkoholizmu, tak jakby był hańbą dla rodziny. Jest to bowiem jedna z chorób a powrót do zdrowia jest możliwy, podobnie jak w większości innych.

- nie należy traktować alkoholika tak jak niegrzeczne dziecko, bo przecież nie postępuje się tak, kiedy ktoś cierpi na jakąkolwiek inną chorobę.

- wątpliwy sens ma robienie wyrzutów i wdawanie się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy alkoholik znajduje się pod działaniem alkoholu.

- wygłaszanie kazań i robienie wykładów nie ma również większego sensu, ponieważ alkoholik prawdopodobnie wie już to wszystko o czym chcemy mu powiedzieć. Można natomiast sprowokować go do dalszych kłamstw i wymusić obietnice, których nie będzie w stanie dotrzymać;

- nie należy przyjmować obietnic, o których wiadomo, że nie będą możliwe w tym momencie do spełnienia;

- dając okłamywać się i udając, że się wierzy można doprowadzić do tego, że alkoholik dojdzie do przekonania, że potrafi przechytrzyć;

- używanie szantażu w formie “gdybyś mnie naprawdę kochał to byś przestał pić…” niczego nie zmienia a jedynie zwiększa poczucie winy; nie mówi się przecież “gdybyś mnie kochał, nie przeziębiłbyś się”;

- wypowiadanie gróźb, których nie jest się w stanie spełnić pozwala alkoholikowi sądzić, że nie traktuje się poważnie swoich słów;

- nie warto sprawdzać ile alkoholik pije, bowiem i tak nie ma szans na to, aby wiedzieć o wszystkim;

- szukanie schowanego alkoholu, zmusza alkoholika do ciągłego wymyślania nowych kryjówek;

- chowanie i wylewanie alkoholu jedynie skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go a przecież wiadomo, że w końcu i tak znajdzie sposób żeby się napić;

- wspólne picie alkoholu nie spowoduje wcale, że alkoholik wypije w sumie mniej natomiast odwlecze to niewątpliwie moment, w którym zdecyduje się on poprosić o pomoc;

- nie należy robić za alkoholika niczego, co mógłby zrobić sam; natomiast usuwanie problemów, chronienie przed ponoszeniem konsekwencji, swoich własnych, nieodpowiedzialnych zachowań (np. nieobecności w pracy lub zaciągania długów) przekreślają szansę na to, aby alkoholik zauważył do czego doprowadziło go picie i aby zechciał zmienić swoje dotychczasowe postępowanie;

- nie należy oczekiwać natychmiastowego wyleczenia, bowiem tak jak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji jest długi, a nawroty choroby są możliwe;

- bardzo potrzebne jest alkoholikowi otrzymywanie miłości, wsparcia

i zrozumienia podczas podejmowanych prób zaprzestania picia i utrzymywania się w trzeźwości.

W tych wszystkich działaniach pomocne jest wsparcie zarówno ze strony grup Al-Anon, jak i profesjonalistów.

Jeżeli zechce Pan/i porozmawiać na temat uzależnienia kogoś bliskiego, zapraszam do Centrum Konsultacyjnego AKMED

dr n. med. Bohdan T. Woronowicz

Uwaga!

Materiały zawarte na stronie www.uzależnienia.akmedcentrum.eu można wykorzystywać i cytować pod warunkiem, że będzie podana informacja skąd pochodzą i kto jest ich autorem.